Dzień dobry,
Uruchomiłem monitoring temperatury i wilgotności w growboxie. Skonstruowałem „ustrojstwo”, które mierzy temperaturę i wilgotność na stole, temperaturę na wysokości 15 cm od upraw, temperaturę na wysokości 60 cm od upraw (powyżej lampy), temperaturę gleby, wilgotność gleby (muszę tylko wymienić czujnik) oraz temperaturę i wilgotność na zewnątrz growboxa. Oprogramowałem moduł Wemos D1 mini, do którego podłączyłem czujniki DHT22 i DS18B20. Moduł łączy się z siecią i co minutę uploaduje dane do serwisu thinkspeak, skąd je pobieram i prezentuję na mojej stronie w dziale Sezon 2020 oraz w dziale Meteo.
- Szczegóły
- Odsłon: 5
Wiosna - cieplejszy wieje wiatr,
Wiosna - znów nam ubyło lat,
Wiosna, wiosna w koło, rozkwitły bzy
...
Dzień dobry,
Pierwszy dzień wiosny uczciłem pracą w ogrodzie. Nie po to ślęczałem nad deskami, żeby teraz sobie bezczynnie leżały. Zacząłem więc budować nowe podwyższone grządki. Na razie to tylko początek. Poskręcałem elementy skrzyń i wstępnie je wypoziomowałem. Następnie będę je musiał poskręcać między sobą, wyłożyć dno siatką na krety. Na spodzie umieścić kartony (dżdżownice je lubią). Do boków przymocować folię kubełkową (deski nie będą miały kontaktu z ziemią). Zasypać trocinami (uzbierało się ich trochę przy przygotowywaniu desek), darnią zdjętą z miejsca, gdzie będą rosły agresty i porzeczki, zawartością kompostownika oraz ziemią z worków. Później zamontować listwy wykończeniowe i pomalować drewnochronem z zewnątrz. Na koniec zamontować system do podlewania.
W planie było zrobienie 5 grządek, ale ponieważ mam jeszcze materiał na szóstą, a i miejsce się znalazło (po orzechu), to powstanie prawdopodobnie w sumie sześć nowych podwyższonych grządek. Z tą szóstą muszę tylko zaczekać, aż wrzucę do grządek ziemię z worków, ponieważ akurat w tym miejscu, gdzie ma być ta grządka – poukładałem worki z ziemią.
W przypadku problemów z odtwarzaniem na tej stronie (Youtube coś zablokował w związku ze zwiększonym ruchem w sieci w czasie pandemii), proszę przejść na mój kanał na youtube https://www.youtube.com/channel/UCe8jh1T7LCL9VeDi5PVEPjA lub bezpośrednio: https://www.youtube.com/watch?v=oGyHknFi7Ig
- Szczegóły
- Odsłon: 6
Dzień dobry,
proszę Was wybaczcie. Rozumiem co to znaczy ekologia. Staram się dbać o środowisko. Zdarzają się jednak takie chwile, kiedy trzeba się rozstać z „przyjaciółmi”. Dzisiaj niestety musiałem pożegnać się z orzechem włoskim. Rodził co prawda trochę orzechów. Owoce nie były duże – ale swoje, smaczne. Pojawił się jednak problem z korzeniami. Wspominałem, że przy wykonywaniu przyłącza wody te korzenie mnie przeraziły, bo zagrażały domowi. Na szczęście koparka sobie z nimi skutecznie poradziła. Teraz niestety sytuacja jeszcze się nasiliła. Przy modernizacji instalacji do nawadniania w zasadzie nie mogłem się przez te korzenie przekopać. Czarę goryczy przelał widok korzeni w szklarni. Niestety kochany „przyjacielu” musieliśmy się rozstać. Miałem to zrobić już w ubiegłym roku – ale szkoda, a to tak pusto będzie, a to orzechy trzeba będzie kupować, a to chociaż jeszcze jeden rok. A sytuacja ciągle się pogarszała. Więc dzisiaj, korzystając z pięknej pogody, powiedziałem teraz – albo nigdy. No i możecie to zobaczyć na tym filmiku ☹ …
- Szczegóły
- Odsłon: 5
Rozsady, które rosną w mieszkaniu, mają się nieźle. Bardzo wystrzeliły w górę pory. Niedługo trzeba będzie przepikować sałaty. Ruszyły się wreszcie cebule – szkoda tylko, że ailsa craig słabo powschodziła. Globo wykiełkowała dużo szybciej i równiej. Na 63 nasiona nie wzeszło tylko 7, a ailsa craig aż 28. Na szczęście na działce jest posianych jeszcze 160 😊.
Tak sobie siedzę i myślę, że pierwotny plan zasiewów nie jest zbyt dobry. Posadzenie pomidorów przy płocie spowoduje, że będą miały mały dostęp do słońca. Poza tym musiałem trochę zoptymalizować ich wysiew, ponieważ rozmnożyły się do 34 gatunków, a ja mam tylko 20 miejsc na grządkach, 7 miejsc w donicach na tarasie i 20 miejsc w szklarni (razem 47). Postanowiłem również nie zmieniać grządki dla ogórków. W sobotę wybrałem tylko ziemię z tej grządki (z pasów jak rosły ogórki), przerzuciłem ją do innych grządek, a w to miejsce wsypałem 7 worków ziemi. Trzeba będzie jeszcze dosypać ze 4 worki i grządka będzie jak nowa. Zrezygnowałem z ogórków meksykańskich. Kiwano będzie tylko w szklarni. Pozwoli mi to na uprawę większej liczby sałat, rzodkiewki i zmieści się dodatkowy rządek cebuli.
- Szczegóły
- Odsłon: 6
- Szczegóły
- Odsłon: 5
- Szczegóły
- Odsłon: 5
Rozsady, które ostatnio posadziłem, nie za bardzo spieszą się do wschodzenia. Poza większością gatunków sałat, pozostałe raczej słabo. Seler – wiadomo, że potrzebuje dużo czasu – więc się nie martwię, pory wreszcie zaczynają kiełkować, no i pierwsze ziarenka cebuli cukrowej również chcą zobaczyć świat.
Myślę, że jest to spowodowane głównie temperaturą. Gdyby była wyższa, wschody byłyby szybsze. W mieszkaniu, gdzie rozsada została wysiana później, pory mają już ok. 2 cm wysokości, a i selerki zaczynają wschodzić.
Drugim problemem jest oświetlenie. No ale cóż, na razie nic na to nie poradzę.
Mamy już marzec – pora wysiewać pomidory i papryki. Mam zamiar w tym roku uprawiać 30 gatunków pomidorów. Muszę więc zadbać o właściwe przygotowanie rozsad. Te uprawiane w poprzednim roku w mieszkaniu były wybiegnięte.
Postanowiłem zniwelować wpływ warunków środowiskowych i zainstalowałem na działce growboxa.
Ma on wymiary 1x1x2m. Jak obliczyłem, powinien wystarczyć do wyhodowania wystarczającej liczby sadzonek pomidorów (licząc pewien zapas, będę potrzebował 80 szt.) Żebym nie musiał się zbytnio schylać, z płyty laminowanej zrobiłem stolik, który umieściłem w growboxie. Blat stolika wyłożyłem materiałem odblaskowym (oryginalnie była to dodatkowa podłoga), który zabezpieczy go przed wilgocią.
Growbox wymaga zastosowania sztucznego oświetlenia. Mam jedną ledową lampę specjalistyczną emitującą głównie niebieskie i trochę czerwonego światła, które jest niezbędne do wzrostu roślin oraz jedną ledową lampę uniwersalną do doświetlenia upraw. Lampa specjalistyczna emituje światło w kącie 120o dzięki czemu, może być umieszczona nisko nad uprawami. To powinno wystarczyć. Ponieważ są to lampy ledowe, to nie zużywają zbyt wiele energii. Dodatkowo wewnętrzne ściany growboxa wykonane są z materiału odbijającego światło. Przy oświetleniu włączonym 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu rachunek miesięczny za energię elektryczną nie powinien przekroczyć 32 zł.
Growbox jest zamykany. Dzięki temu nie będzie niekorzystnego wpływu zewnętrznych czynników. Roślinki nie będą się kierować w stronę okna – tylko powinny rosnąć pionowo do góry. Ciepło, które jest przez lampy emitowane, zapewni lepsze warunki do wzrostu i rozwoju roślin. Growbox pozwoli też na utrzymanie stałej wilgotności, co też powinno korzystnie wpłynąć na rozwój roślin.
Po przygotowaniu growboxa nadszedł czas na wysiew pomidorów i papryk. Wykorzystałem 160 polową wielodoniczkę, którą zasypałem ziemią do wysiewu. 41 pól przeznaczyłem na paprykę, a 119 na pomidory.
Całość, po podlaniu, umieściłem w growboxie.
No ale przecież w growboxie zostało jeszcze dużo niewykorzystanego miejsca. Postanowiłem więc posiać sałatę i koperek. Zasiałem po 3 doniczki (2 sadzonki w każdej) sałat odmian: Sałata masłowa Edyta Ożarowska, Sałata masłowa Dippego i Sałata liściowa Lollo Rossa. Dodatkowo zasiałem narzutowo 3 doniczki koperku Bouquet.
Tak więc obecnie nowy growbox przedstawia się następująco:
To urządzenie, zaznaczone na zdjęciu czerwoną strzałką to termometr. Mogę zdalnie, przez internet odczytywać z niego temperaturę. Drugi taki umieściłem na lampie do wzrostu roślin. Jak się zapewne domyślacie, nie jest to rozwiązanie docelowe. Jak tylko będę miał chwilę czasu, zbuduję swój własny termometr z wilgotnościomierzem, z którego wyniki pomiarów będą automatycznie umieszczane na stronie internetowej. Na razie takie rozwiązanie musi wystarczyć. Pomimo, że nie jest zbyt wygodne i nie jest gadżeciarskie, to dostarcza informacji o temperaturze, która wydaje się być stała i wynosi 19.5oC przy roślinach i 24.5oC na lampie.
To jednak nie koniec prac na działce. Jak już wielokrotnie pisałem, zamierzam powiększyć swoje „gospodarstwo ogrodnicze” poprzez dobudowanie 5 grządek. Drewno na te grządki już przygotowałem. Deski na konstrukcję grządek pociąłem na odpowiednie długości i oheblowałem. Musiałem je trochę zestrugać. Teraz mają grubość 2.9 – 3.0 cm. Ułożyłem je na stosie w garażu. Pomiędzy nimi są duże przestrzenie, więc powinny trochę wyschnąć.
Cieńsze deski, na wykończenie grządek i konstrukcję zadaszeń na pomidory, również pociąłem na odpowiednie długości i szerokości. Ponieważ te deski były bardzo mokre, to złożyłem je na stosie na tarasie. Tam będą miały lepsze warunki do wyschnięcia.
Ponieważ temperatury powietrza tej zimy są dosyć wysokie, krzewy agrestu i porzeczek zaczęły budzić się do życia. Rosły one do tej pory w miejscu, gdzie zaplanowałem budowę grządek. Musiałem je więc przesadzić. Pozbyłem się jagód kamczackich (miały niezbyt dobre stanowisko i w związku z tym słabo owocowały) i w t miejsce przesadziłem 4 krzaki agrestu (1 na rysunku). Pomiędzy grządkami a stelażem na winogrona posadziłem 1 krzew borówki (5 na rysunku) i 3 krzewy czarnych porzeczek (4 na rysunku). Pozostały mi jeszcze do przesadzenia 2 duże krzewy czarnych porzeczek (zrobię z nich 3) (2 na rysunku) i jeden agrestu (3 na rysunku), ale będę mógł to zrobić dopiero, jak zostanie podłączona kanalizacja.
- Szczegóły
- Odsłon: 5
Wreszcie zaczęły wschodzić pierwsze warzywa – na razie sałata. Zamieszczam więc pierwszy (w zasadzie próbny) timelaps.
I malutki przegląd wyglądu rozsad …
Na szczęście w mieszkaniu rozsady też zaczęły rosnąć. Nie mogę się jednak doczekać wykiełkowania cebuli. Postanowiłem więc wysiać ją jeszcze raz i zabrać do mieszkania. Posiałem 63 rozsady cebuli ailsa craig (tym razem nasionka bez otoczki) i 63 nasionka cebuli globo. Oba gatunki to cebule cukrowe.
A co poza tym? Dzisiaj zacząłem trochę strugać deski. Udało mi się przeheblować wszystkie deski na krótsze boki. Deski nie są w pierwszym gatunku, dlatego strugania jest sporo. Mają różne grubości – od 31 do 35 mm. Ujednoliciłem więc wymiar i po struganiu wszystkie mają 29 mm. Takie podejście spowodowało, że pojawiło się 1 ½ worka trocin, które pójdą na spód grządek. Kilka desek złapało siniznę. Pomyślałem sobie, że je opalę. Zlikwiduję dzięki temu bakterie powodujące sinienie oraz zabezpieczę drewno. Efekt mi się nawet podoba. Jedną deskę opaliłem palnikiem gazowym, a drugą opalarką elektryczną rozgrzaną do temperatury 650 oC. Jak takie deski pomaluję drewnochronem, to efekt może być fajny.
- Szczegóły
- Odsłon: 5
Dzień dobry,
Chodzi oczywiście o rozładowanie transportu. Deski świeżynka - mokrutkie – szczególnie te 1”. Te 1¼” są trochę suchsze. Widać to szczególnie po wadze, można z grubsza powiedzieć, że te cieńsze deski są 2 razy cięższe od tych grubszych. Tymczasowo większość calówek złożyłem na tarasie. W garażu ułożyłem tylko calówki, z których będę wycinał łaty oraz te grubsze deski. Pociąłem je oczywiście na właściwe wymiary (260 cm – długość grządki, 110 cm - szerokość pierwszej grządki i 103 cm – szerokość pozostałych 4 grządek). Teraz muszę jak najszybciej te deski przestrugać i wynieść z garażu. Myślę, że po przestruganiu od razy zbiję z nich skrzynie i ustawię do schnięcia na podwórku, a za 2 miesiące dopiero pomaluję drewnochronem.
- Szczegóły
- Odsłon: 5
Dzień dobry,
Nie ma na co czekać, zimy już pewnie nie będzie. Czas zacząć przygotowania do budowy nowych grządek. Na początek postarałem się o deski...
- Szczegóły
- Odsłon: 5