Piękny wiosenny dzień sprawił, że nie mogłem oprzeć się pokusie przeniesienia przynajmniej części rozsad do szklarni. Kupiłem paczkę styropianu o grubości 5 cm i rozłożyłem jedną warstwę na ziemi. Moja szklarnia jest taka malutka, że nawet nie zużyłem całej paczki. Następnie przeniosłem rzodkiewki i wziąłem się za przesadzanie sałaty. Roślnki nie wyglądały zbyt dobrze. Były jakieś takie blade i wiotkie. Mam nadzieję, że było to spowodowane zbyt małą ilością światła i w szklarni szybko odżyją. Przesadzanie szło mi całkiem sprawnie. Z wielodoniczek wyjmowałem całą bryłę, bez żadnego naruszania systemu korzeniowego. Sadziłem do doniczek o pojemności ok. 2 litrów. Na spód doniczki wsypywałem niewielką warstwę ziemi, na to kilka granulek kurzaka i ziemię zasypywałem do pełna doniczki. Po wsadzeniu roślinki podlewałem ją obficie i zanosiłem do szklarni. Świadomie zrezygnowałem z pozostawienia roślin na jeden dzień w ciemniejszym pomieszczeniu, ponieważ uznałem, że jak system korzeniowy był nie naruszony, to rośliny nie mają potrzeby żadnego adoptowania się do nowych warunków glebowych. Wyszło mi w sumie 19 rozsad - dokładnie tak jak wczoraj planowałem. Na zdjęciu widoczne są po lewej stronie. Zacząłem przesadzać również kalarepę ale zrobiło się ciemno i byłem już zmęczony - więc udało mi się przesadzić roślinki tylko do 3 doniczek. Kalarepę przesadzam do nieco większych doniczek niż sałatę. Ich pojemność wynosi ok. 3 litry. Jeśli w jednym oczku wielodoniczki wykiełkowały dwie kalarepy, to ich nie rozdzielam przy przesadzaniu. Przez jakiś czas będą rosły dwie roślinki, a później pozostawię jedną - ładniejszą.

[ ↑ ]