Córeczko, ale Ty masz rękę do roślin. Twoje rzodkiewki już zaczęły wschodzić. Wygląda na to, że na razie wykiełkowały 3 nasionka odmiany MILA. To niesamowite, od posiania minęło zaledwie 48 godzin. Na dowód zdjęcia w galerii.
W szklarni sytuacja nie wygląda najgorzej. Na razie wygląda na to, że poddała się tylko jedna sałata (widać to na zdjęciach). Pozostałe roślinki rosną. Ciekaw jestem jak przetrwają najbliższe dni (a w zasadzie noce), ponieważ meteorolodzy zapowiadają w środę nad ranem -2oC. Długo myślałem co zrobić. Czy okryć geowłókniną, czy może zapalić ze 3 świeczki. W końcu poczytałem i okazuje się, że te roślinki, które w tej chwili rosną w szklarni, takich przymrozków się nie boją. Sałata wytrzymuje do -6oC, rzodkiewka do -4oC, a kalarepa do -5oC. Swoją drogą bardzo fajna strona http://niepodlewam.pl. Doszedłem więc do wniosku, że nie będę robił nic. Mam nadzieję, że krótkotrwały przymrozek nie wyrządzi szkód.
I na koniec coś ekstra. Jadę sobie dzisiaj w korki i co widzę? Bażanta. Wyjąłem telefon i zrobiłem 3 fotki. Wiem, że nie wolno używać telefonu w czasie jazdy ale ja w zasadzie to stałem (w korku) a nie jechałem ;)