Dzisiejsze zbiory ogórków były mniejsze od poprzednich o połowę. Nie mam pojęcia dlaczego tam się dzieje. Niepokoi mnie również fakt, że nie widziałem zbyt wielu kwitnących kwiatów. To chyba niemożliwe, żeby się kończyły.
W dalszym ciągu oblężenie mszyc. Nie mam już siły z nimi walczyć. Trudno, tak musi być.
Ogórki „egzotyczne” to niestety wielka porażka. Białe wydały kilka owoców, natomiast melonowe i meksykańskie ani jednego. To był chyba pierwszy i ostatni rok uprawy tych ogórków.
Bardzo ładnie rosną buraczki ćwikłowe. Są już naprawdę duże.
Oczywiście, ten skrajny miał więcej miejsca i dlatego tak urósł. Pozostałe są nieco mniejsze.
Popodwiązywałem dzisiaj ponownie pomidory gruntowe. Mam takie wrażenie, że będę miał z nich więcej pomidorów niż ze szklarni. Bo w szklarni, to tych owoców jest mało. Składam to na karb zastosowanej ziemi i upałów, które nie pomagały się pomidorkom zapylać. Co prawda potrząsałem krzakami ale przez te upały to chyba nie za wiele dawało. Może za rzadko to robiłem?
Za namową Pani Krystyny nie stosuję kurzaka do nawożenia pomidorków, tylko nawóz specjalnie dla nich dedykowany.
Za to w szklarni bardzo ładnie rosną ogórki. Musiałem poobrywać im trochę liści, bo prawie całkowicie zasłoniły okno. Roślinki bardzo ładnie pną się po rurach do podwiązywania pomidorów. A te zwisające ogórki – piękny widok.
A ogórki i pomidory w szklarni można zobaczyć na tym filmie:
Całkiem nieźle rosną dynie ozdobne. Może coś z nich będzie?
Działka teraz wygląda tak:
A dokładniej można zobaczyć na filmie